Najlepsze filmy 2025 roku Ranking TOP 20 redakcji Filmawki

Written by

najlepsze sloty z wysokim RTP

Wplatając fikcję w nasze historie, często je ubarwiamy, sprawiamy nie tylko, że unika nam prawda, ale też mimochodem wpisujemy je w konwencje tego, co wydaje nam się atrakcyjne. Z podobnym problemem mierzyła się za dziecka Tsou Shih-Ching, tajwańska reżyserka, której zawdzięczamy jeden z ciekawszych azjatyckich filmów ubiegłego roku. Covino swoją opowieść często kieruje na obyczajowe wody, wpływając tam okrętem zbudowanym z błyskotliwych dialogów, iskrzącego napięcia, bliskości czy zwykłych potrzeb osób tworzących związek. Nie jest jednocześnie zwykłym zbiorem niskopoziomowych gagów i zagłębia się w skomplikowany, miłosny czworokąt. Po obradach głośniejszych niż 12 miesięcy wcześniej, wyłoniliśmy w końcu ranking, w którym nie obyło się bez zaskoczeń. Rok 2025 był jednym z najlepszych, jeśli chodzi o kino XXI wieku. Jej celem jest motywowanie kobiet do świadomego dbania o siebie i czerpania radości z drobnych chwil.

Historyczny dramat o Williamie Wallace’ie, który staje na czele szkockiego buntu przeciw angielskiej tyranii. W miarę narastającego zagrożenia między bohaterami rodzi się uczucie, komplikujące zawodową relację i podnoszące emocjonalną stawkę historii. Film łączy filozoficzną refleksję, wizjonerskie obrazy oraz hipnotyczny klimat, opowiadając o ewolucji ludzkości i spotkaniu z nieznanym. Ranking najlepszych filmów obejmuje zarówno ponadczasowe arcydzieła, jak i nowoczesne hity, które zdobyły uznanie krytyków i publiczności. W zestawieniu znajdziesz filmy z różnych gatunków – od dramatów, thrillerów i kryminałów, po science fiction, kino wojenne, fantasy i klasykę Hollywood. Ten ranking obejmuje najgłośniejsze, najwyżej oceniane i najbardziej kultowe produkcje, które od lat zachwycają widzów na całym świecie. Odbiera gratulacje, składając wyrazy szacunku innym uczestnikom naszej zabawy i staje na najwyższym stopniu podium za rok 2025. Chociaż od tamtego seansu minęło już wiele miesięcy, to jak dziś pamiętam emocje, które towarzyszyły mi przy dwóch kapitalnych sekwencjach muzycznych w rytm I Lied To You i Rocky Road to Dublin.

Płynnie zmienia tonacje, tylko po to, żeby z serii tych wszystkich konwersacji zbudować obraz bohaterki i bolączek współczesnej Rumunii (a pewnej mierze także i całej Europy). Niewiele potrzeba, żeby stworzyć znakomity film i najlepszym tego dowodem jest Radu Jude ze swoim Kontinental ’25. Główna bohaterka w środku nocy budzi się, wygląda przez okno i przyciąga do siebie ryżowar, zamykając go w objęciach. Film z pozoru wydaje się schematycznym coming of age, historią o dojrzewaniu i pierwszym zauroczeniu uczennicy w nauczycielce, jakich wiele w kinie. Dąży on do tego, by we własnych opowieściach pokazywać to, jak skomplikowani, chaotyczni potrafimy być. Często opieramy się wówczas na uproszczeniach, schematach, które – zdaniem Haugeruda – sprawiają, że nasze życia tym samym stają się mniejsze.

Wyzwanie czytelnicze Lubimyczytać. Temat na sierpień 2026

Utrzymywała się ona zwłaszcza w świecie kinematografii polskiej — albo skupionej na historyzmie (kino Wajdy), albo na alegoriach (twórczość Munka), tudzież narracji oczywistej, radykalnie linearnej (jak w przypadku większości twórców wywodzących się z socrealizmu). Oczywiście sporo w tym prawdy — pojawia się rozliczenie z Maćkiem Chełmickim w formie postaci kreowanej przez Zbigniewa Cybulskiego, oderwania od stricte patriotycznego przedstawienia okupacji, skupienie na dramacie jednostki. Rozmówcy przyjmują różne maski i podejścia, a widz razem z nieustępliwym protagonistą są coraz bliżej odkrycia prawdy… Nakręcone na taśmie 16mm świadectwo powrotu Henryka Grynberga do tytułowej Radoszyny, wsi pod Mińskiem Mazowieckim, dzięki oszczędnej formie i skupieniu na słowach i pamięci stało się jednym z najbardziej rozdzierających przykładów polskiego kina post-holocaustowego. Rok później, z kooperatywy tej dwójki, świat ujrzał Miejsce urodzenia, średniometrażowy (często błędnie nazywany pełnym metrażem, mimo czasu trwania znacznie poniżej nawet pięćdziesięciu minut) obraz, który niczym cios karate wbił Pawła Łozińskiego do panteonu największych polskich dokumentalistów. Zdający sobie z tego sprawę Paweł Łoziński, przygotowując po dwóch uczelnianych etiudach swój pierwszy poważny projekt, pracę dyplomową, wiedział, że musi stworzyć coś wyjątkowego.

Left-Handed Girl. To była ręka… diabła!, reż. Shih-Ching Tsou

W całym tym portrecie nie brakuje oczywiście relacji międzyludzkich, mających, podobnie jak rewelacyjne zdjęcia Adama Bajerskiego, szeroką paletę odcieni i barw, a całość historii da się również odczytać na poziomie symbolicznym, a nawet metafizycznym. Jakże ironiczne jest nakręcenie tak doskonałego wizualnie filmu dziejącego się w ośrodku dla niewidomych. Wirująca kamera Witolda Sobocińskiego porywa widza w kołowrót obrazów inspirowanych twórczością plastyczną Wyspiańskiego i innych młodopolskich twórców. Kondensacja akcji utworu oraz jej zwielokrotniona dynamika, ujęta jednocześnie w karby ścisłej dyscypliny formalnej, a także uwspółcześniona interpretacja utworu stanowią o jego wielkiej sile. Owo wydarzenie, jak dowiadujemy się z filmu, przeszło wówczas praktycznie bez echa, jedna z przepytywanych osób orzekła nawet, że nie zawracała sobie głowy tym „incydentem”. Banałem wydaje się zachwyt nad operatorską subiektywizacją, co w niezwykle ciekawy sposób włączyła Josephine Decker do Łagodnie i czule.

To historia o miłości, walce z własnym umysłem i niezwykłej determinacji. Inspirująca historia niezwykłej przyjaźni między sparaliżowanym arystokratą a jego opiekunem z przedmieść. Mroczny dramat ukazujący przemianę samotnego komika w jednego z najbardziej znanych złoczyńców. Film łączy humor, nostalgię i emocje w historii o miłości, lojalności i losie. Spotkanie z terapeutą staje się dla niego szansą na przepracowanie traum i odnalezienie własnej drogi. Poruszający dramat o młodym geniuszu matematycznym z Bostonu, który mimo niezwykłego talentu nie potrafi uporządkować własnego życia. Film łączy widowiskowe sceny bitewne z opowieścią o zemście, wolności i poświęceniu dla własnego narodu.

89 MM OD EUROPY ( + WSZYSTKO MOŻE SIĘ PRZYTRAFIĆ ( , reż. Marcel Łoziński

Lał deszcz, uciekł mi autobus i istniało poważne ryzyko, że spóźnię się na przedpremierowy pokaz najnowszego filmu Ryana Cooglera. Podczas pierwszego seansu płakałem trzykrotnie – z Skolim casino czysto kinofilskiego poruszenia. Takie słowa najczęściej pojawiają się przy opisie Brutalisty – zarówno jako pochwała, jak i zarzut wobec dzieła Brady’ego Corbeta. Na początku znikające dzieci z miasteczka budzą skojarzenia z Flecistą z Hemlin, ale w centrum tej historii wpada Gladys. Możliwe, że kojarzycie je, nawet jeśli nie widzieliście samego filmu. Dzięki temu Nosferatu staje się kinem grozy, które nie straszy samym potworem (choć Bill Skarsgård w swojej charakteryzacji jest bez wątpienia przerażający!), lecz tym, co głęboko ludzkie.

Marian Falski przez dekady obserwował, jak jego dzieło życia wprowadza w annały polszczyzny kolejne pokolenia dzieci, aż w końcu w wieku dziewięćdziesięciu trzech lat zmarł na zawał serca w październiku 1974 roku. Druga część trylogii, w której Drużyna zostaje rozdzielona, a wojna z siłami zła nabiera rozpędu. Programista odkrywa prawdę o rzeczywistości i zostaje wciągnięty w walkę o wyzwolenie ludzkości. Relacja z młodym chłopakiem staje się dla niego szansą na odkupienie, zmianę i odnalezienie sensu w końcówce życia. Jest to jednocześnie obraz boleśnie dla Amerykanów prawdziwy i – co gorsza – aktualny. To też dowód, że w mainstreamowym kinie można ciągle znaleźć coś świeżego i oryginalnego, co na długo pozostaje w pamięci. To kino głęboko świadome tradycji gatunku, a zarazem na tyle wyraziste, by z czasem stać się jego nowym klasykiem. Robert Eggers po Wikingu wrócił do formy, proponując reinterpretację historii jednej z najbardziej rozpoznawalnych figur w dziejach kina grozy.

Schreibe einen Kommentar